Parafia
Strona główna
Ogłoszenia
Msze Święte
Sakramenty
Intencje mszalne
Poradnia Rodzinna
Hymn parafialny
Kontakt

Kościół i Klasztor
Historia parafii
Wydarzenia
Ojcowie
Posługiwali
Powołania
Współpracownicy
Obecna kaplica
Budowa K+K
Złota Księga
Księga Ofiarodawców

Wspólnoty
Neokatechumenat
Komórki Dorosłych
Domowy Kościół
Róże Różańcowe
Grupa Modlitwy
za Kapłanów
Grupa Charytatywna
Lektorzy
Ministranci
ERM
Duszpasterstwo Akademickie
Chór parafialny
Schola "Pueri vox"
Zespoły muzyczne
Grupa Teatralna

Czytelnia
O Zakonie Paulinów
O Świętym Pawle
O Obrazie NMPCz
Pustynia w Mieście
Cytaty
Dla dzieci
Od dzieci

Wartość życia
Duchowa adopcja
Świadectwa
Otoczmy Troską Życie
Rodzina w RV
Zło dobrem zwyciężaj

Życie duchowe
Rok Kapłański
Nowa Ewangelizacja
Tajemnice różańca
Homilie
Rekolekcje
Skrzynka modlitewna
Pielgrzymka

Szukasz POMOCY ?
Poradnia Rodzinna
"Cyrenejczyk"
Egzorcysta
Grupa AA
Czy możesz pomóc?

Różności
KSIĘGA GOŚCI
Galeria zdjęć
Partnerzy
Do pobrania
Poczta

Polecamy
Przeczytaj
Obejrzyj
Linki


MODLITWA

O Maryjo,
jutrzenko nowego świata,
Matko żyjących,
Tobie zawierzamy sprawę życia:
spójrz, o Matko, na niezliczone rzesze
dzieci, którym nie pozwala się przyjść na świat,
ubogich, którzy zmagają się z trudnościami życia,
mężczyzn i kobiet - ofiary nieludzkiej przemocy,
starców i chorych zabitych przez obojętność
albo fałszywą litość.
Spraw, aby wszyscy wierzący w Twojego Syna
potrafili otwarcie i z miłością głosić
ludziom naszej epoki
Ewangelię życia.
Wyjednaj im łaskę przyjęcia jej
jako zawsze nowego daru,
radość wysławiania jej z wdzięcznością
w całym życiu
oraz odwagę czynnego i wytrwałego
świadczenia o niej,
aby mogli budować,
wraz z wszystkimi ludźmi dobrej woli,
cywilizację prawdy i miłości
na cześć i chwałę Boga Stwórcy,
który miłuje życie.

(Jan Paweł II)
(Evangelium vitae)

"Czas ucieka,
wieczność czeka"

Kalendarz




Adres Parafii:
Parafia Rzymskokatolicka
p.w. NMP Częstochowskiej
ul. Konstytucji 3 Maja 3c
87-100 Toruń

Biuro Parafialne:
tel.:
(056) 659-98-85

Dom Zakonny:
tel./fax:
(056) 659-93-44

e-mail:
zakon@torun.paulini.pl

Budowa Kościoła i Domu Zakonnego

Złota Księga Fundatorów Kościoła i Klasztoru

Księga Ofiarodawców dla Kościoła i Klasztoru

Pismo parafialne - Pustynia w Mieście

Radio Jasna Góra

Biuro Prasowe Jasna Góra

Radio Watykańskie

Życie zakonne w Polsce

ekai - Katolicki Magazyn Internetowy

Fronda

Wyszukiwarka Rodzinna



"Zło Dobrem Zwyciężaj"

.:: Alicja Tysiąc pozywa "Gościa Niedzielnego"
   .:: O co chodzi w sprawie Alicji Tysiąc?
   .:: Na forach komentują...
.:: List Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin do Sejmu i Senatu w sprawie debaty na tematy związane z przekazywaniem życia ludzkiego
.:: Protest w sprawie reklamy tygodnika "Wprost"
.:: Modlitwa za p. Joannę Najfeld


O co chodzi w sprawie Alicji Tysiąc?

2009.09.23
Dossier w sprawie, przedstawione przez redakcję "Gościa Niedzielnego", w którym jest przypomniane, gdzie można znaleźć artykuły, na które powoływali się skarżący oraz przedstawiona jest krótka historia procesu.

Cytaty z artykułów zamieszczonych w
"Gościu Niedzielnym"


Z numeru 24/2009 14-06-2009
"Wersja Alicji" Andrzej Grajewski
Odbyła się druga rozprawa w procesie wytoczonym przez Alicję Tysiąc redaktorowi naczelnemu "Gościa Niedzielnego". Alicja Tysiąc złożyła zeznania, w których starała się wyjaśnić motywy wytoczenia procesu.
(...) pełnomocnik poprosił, aby (Alicja Tysiąc) mogła zeznawać na siedząco, gdyż niedawno miała wypadek samochodowy, który negatywnie wpłynął na stan jej zdrowia. Sąd zgodził się, aby zeznawała, siedząc między dwojgiem swych pełnomocników. Okazało się, że miało to ważne znaczenie dla przebiegu rozprawy. Reprezentujący Alicję Tysiąc mecenas Marcin Górski oraz Małgorzata Tkacz-Janik przez cały czas zeznań podpowiadali przesłuchiwanej "właściwe" odpowiedzi.
(...) Celem pytań zadawanych przez mec. Górskiego było udowodnienie tezy, że pani Tysiąc jest osobą prywatną, a rozgłos medialny zdobyła niejako wbrew swej woli. (...) Alicja Tysiąc nie zaprzeczyła, że nigdy nie próbowała ograniczać zainteresowania mediów swoją osobą. Wręcz przeciwnie, starała się je wykorzystać dla propagowania własnych poglądów oraz promowania swych działań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Jej protestu nie wzbudzały także fotografie publikowane w mediach.
(...) W trakcie przesłuchania pani Tysiąc powtarzała, że nie chciała zabić swojego dziecka, tylko dokonać aborcji, bo - jak się wyraziła - pragnęła dziecka, tylko "nie chciała być w ciąży".
(...) Alicja Tysiąc przyznała, że nie czytała publikacji na swój temat w "Gościu", ale dowiedziała się o nich od znajomych. Jak się wydaje, wyłącznie na tych relacjach opierała swoje odczucia
(...) Zeznań Alicji Tysiąc słuchałem z mieszanymi uczuciami. Widziałem samotną, dość bezradną kobietę, matkę kochającą własne dzieci oraz starającą się o ich dobre wychowanie. (...) Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że jej przypadek jest wykorzystywany przez skrajne środowiska feministyczne do własnej proaborcyjnej kampanii. Poza chęcią upokorzenia instytucji kościelnej, celem procesu jest ograniczenie wolności słowa w Polsce - zakazanie nazywania po imieniu procederu aborcji, czyli zabijania człowieka.

Z numeru 13/2009 29-03-2009
"Jesteśmy sądzeni" Andrzej Grajewski
(...)Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces Alicji Tysiąc przeciwko ks. Markowi Gancarczykowi. Nie jest to proces karny, ale z powództwa cywilnego o naruszenie dóbr osobistych i zadośćuczynienie. Alicja Tysiąc domaga się od Wydawnictwa Kurii Metropolitalnej i ks. Gancarczyka przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł tytułem "zadośćuczynienia za szkody moralne spowodowane naruszeniem dóbr osobistych powódki w postaci czci, dobrego imienia oraz prywatności". Pozwana jest także archidiecezja katowicka jako wydawca tygodnika. Pani Tysiąc twierdzi również, że jest osobą prywatną, a redakcja bezprawnie ingerowała w jej życie osobiste, pisząc o niej i publikując jej zdjęcie, bez jej zgody.
(...) W tej sprawie nie chodzi wyłącznie o ochronę dóbr osobistych pani Tysiąc. Teksty w "Gościu" nie opisywały bowiem i nie oceniały jej dramatycznych życiowych wyborów. Samotna matka borykająca się z wychowaniem dzieci zawsze zasługuje na szacunek, a przede wszystkim pomoc. To, że w pewnym momencie podjęła dramatyczną decyzję o próbie przeprowadzenia aborcji być może było także wynikiem tego, że ze strony społeczności katolickiej nie otrzymała należytego wsparcia i pomocy.
(...) Teksty "Gościa" nigdy nie pomawiały Alicji Tysiąc o to, że popełniła przestępstwo w rozumieniu prawa karnego. Nigdy nie porównywaliśmy ją do hitlerowskich zbrodniarzy ani nie sugerowaliśmy wielu innych rzeczy, co zostało nam zarzucone w pozwie, a w niektórych mediach przedstawiane jako fakt rzeczywisty. Sam pozew w jego stylistyce, sposobie argumentacji bardziej przypomina manifest ideologiczny aniżeli pismo prawnicze.
(...) Nie ulega wątpliwości, że ten proces będzie miał ważne znaczenie dla dalszej debaty publicznej o takich kwestiach jak wolność słowa czy aborcja bądź eutanazja. Rozstrzygnie także, czy hałaśliwemu lobby pro-aborcyjnemu uda się zakneblować usta opinii publicznej, pozbawiając ją prawa do nazywania aborcji tym, czym rzeczywiście jest, czyli niszczeniem, zabijaniem życia.

Z numeru 49/2008 07-12-2008
"Nasz obowiązek" Andrzej Grajewski
(...) W 2000 r. Alicja Tysiąc, samotna matka dwójki dzieci, zaszła po raz kolejny w ciążę. W tym czasie cierpiała na poważną wadę wzroku, odklejała się jej siatkówka. Choroba ta może doprowadzić nawet do ślepoty, na przykład z powodu zwiększonego wysiłku fizycznego. Pod tym pretekstem zażądała aborcji.
(...) aby była możliwość skorzystania z tego prawa, konieczna jest opinia lekarza. Skrzętnie ukrywany jest fakt, że takiej opinii w przypadku Alicji Tysiąc, po dokładnej diagnozie, ostatecznie jednak nie wydano.
(...) Sprawa Alicji Tysiąc ma wiele wymiarów. Na początku był to niewątpliwie dramat samotnej kobiety, zmagającej się z chorobą, opuszczeniem, trudnymi warunkami.
(...) Ale jest także inny, w tej chwili ważniejszy wymiar tej sprawy. Alicja Tysiąc dawno przestała być osobą prywatną. Jest głównym sztandarem wielkiego, zamożnego i wpływowego lobby proaborcyjnego, wspieranego przez organizacje międzynarodowe, które wykorzystuje jej przypadek do zmiany ustawy aborcyjnej i spowodowania, aby wprowadzona została w Polsce aborcja na życzenie.
(...) Środowiska skupione w Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od początku wykorzystywały przypadek Alicji Tysiąc, aby doprowadzić do precedensu w kwestii wykonywania w Polsce aborcji. Miała to być aborcja na życzenie, a nie ze względu na wskazania medyczne. Pani Tysiąc stała się więc świadomie i na skutek własnego, suwerennego wyboru ikoną ruchu proaborcyjnego w naszym kraju. (...) Jest więc w pełnym tego słowa znaczeniu osobą publiczną (...)
(...) W tym procesie nie chodzi bynajmniej o naruszenie dóbr osobistych Alicji Tysiąc, jak bezpodstawnie zasugerowano w pozwie, i pieniądze, których się od nas domaga. Chodzi o to, czy katolicka opinia publiczna będzie miała prawo nazywać pewne rzeczy po imieniu. W naszym redakcyjnym archiwum mamy wiele dokumentów państwowej cenzury z czasów PRL, która przez cała lata zabraniała nam pisać o aborcji jako zabójstwie nienarodzonych dzieci. (...)

Z numeru 29/2008 20-07-2008
"Kneblowanie jednostronne" Franciszek Kucharczyk
(...) mecenas Marcin Górski rok temu strofował "Gościa" słowami: "zwracam uwagę, że zabieg nazywany przez Państwa "zamordowaniem przed urodzeniem" nosi w polskim prawie nazwę "przerwania ciąży"". (...) Panie mecenasie, powtarzam pytanie: co chciała zrobić Alicja Tysiąc? Pan każe nam mówić "przerwać ciążę". Ale problem polega na tym, że to, co wtedy było "ciążą", dziś nazywa się Julka i jest fajną dziewczynką. Kiedy "płód" stał się Julką i jakie to kryteria sprawiają, że coś przez pewien czas nie jest człowiekiem, a potem nagle jest? Istotę sprawy dobrze oddaje hasło, które kiedyś widziałem: "Jeśli zabicie dziecka nazywamy przerwaniem ciąży, to zabicie emeryta nazwijmy przerwaniem emerytury".
"Przerwanie ciąży" jest zwrotem zakłamanym. Wymyślono go po to, żeby ukryć pod nim krew, przerażenie i ból mordowanych małych ludzi. Dlatego tam, gdzie ktoś chce zabić człowieka, będziemy mówić "zabójstwo". Nawet za cenę łatki arogantów i oszołomów, jaką nam chcą przypiąć. Jaka szkoda, że Alicja Tysiąc chlapnęła w TVN: "Robię to i dla pieniędzy również". Gdyby była cenzura, ostałoby się najwyżej "również".

Z numeru 29/2008 20-07-2008
"Gość Niedzielny" przed sąd" ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny
(...) Za nazywanie przez "Gościa" aborcji zabójstwem będę musiał prawdopodobnie odpowiedzieć przed sądem. Odpowiem, bo uważam, że mówienie o rzeczach oczywistych jest obowiązkiem przyzwoitych ludzi.
(...) Jeżeli ktoś uważa, że nazywanie aborcji zabójstwem jest nadużyciem lub "mową nienawiści" - jak sugeruje mecenas Marcin Górski, pełnomocnik Alicji Tysiąc - niech sięgnie do encykliki Jana Pawła II "Evangelium vitae". Znajdzie tam takie zdanie: "Żadne słowo nie jest w stanie zmienić rzeczywistości: przerwanie ciąży jest - niezależnie od tego, w jaki sposób zostanie dokonane - świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej".
(...) To nie jest normalny świat. W tym świecie jajo wróbla okazuje się ważniejsze od nienarodzonego dziecka. Naprawdę! Zgodnie z ustawą z 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody i z rozporządzeniem Ministra Ochrony Środowiska Naturalnego z 29 września 2004 roku w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną, istnieje w Polsce zakaz niszczenia jaj ptaków, w tym pospolitych wróbli. Wniosek: jeszcze nie wyklute wróble podlegają całkowitej ochronie (zresztą słusznie), natomiast nienarodzone dzieci nie są objęte pełną ochroną prawną, wskutek czego w pewnych okolicznościach można je niszczyć.
(...) Skąd pomysł, by sędziów trybunału strasburskiego zestawić z nimi (esesmanami z Oświęcimia)? Sędziowie zapytani, co brali pod uwagę w czasie rozprawy o odszkodowanie, odpowiedzieliby zapewne, że tylko ściśle przestrzegali procedur. Zastanawiali się nad tym, czy pewna mama miała prawo skorzystać z aborcji, czy nie. Doszli do wniosku, że miała takie prawo, a ponieważ nie mogła z niego skorzystać, powinna dostać odszkodowanie. Tylko tyle. Czego więc się czepiam, posuwając się do tak niestosownego porównania? Nie wierzę, by sędziowie nie wiedzieli, co kryje się za określeniem "zabieg przerwania ciąży". A gdyby jakimś cudem jednak nie wiedzieli, to nie powinni pełnić tak eksponowanych i ważnych funkcji. Powtórzę: sędziom polecono wyłączyć myślenie, to wyłączyli. Po co psuć sobie samopoczucie. (...)

Z numeru 21/2008 25-05-2008
"Straszak sądowy" Franciszek Kucharczak
(...) Stop, stop! Odwołujemy! Pani Tysiąc dostała od Trybunału becikowe. Specjalnie takie duże, żeby polski rząd wiedział, jak dbać o matki Polki. A z tym Auschwitz to też lipa. Tam ludzie na wakacje jeździli i w ogóle fajnie było. Coś nie tak? Aha, Auschwitz jednak było złe, bo tam zabijali niewinnych ludzi. Natomiast nienarodzone dzieci są winne. Julka Tysiąc na przykład jest, zdaniem "okulistek" feministek, winna gorszego wzroku mamy. Poza tym w Auschwitz zabijano ludzi, a to, co się jeszcze nie urodziło, to nie ludzie. No dobrze, ale Niemcy Żydów też za ludzi nie uważali - dlatego ich zabijali. (...)

Z numeru 50/2007 16-12-2007
"Aborcja na życzenie? Niekoniecznie"
(...) Trybunał w Strasburgu nie wyjaśnił, dlaczego kobiety, chcące unicestwić swoje dzieci, mają być lepiej traktowane niż na przykład pacjent chory na raka, któremu odmówiono zabiegów chemioterapii, mimo że jego życie jest bezpośrednio zagrożone. W przypadku chemioterapii Trybunał nie domaga się stworzenia dodatkowych procedur odwoławczych. Po prostu dlatego, że diagnoza lekarska to nie decyzja administracyjna, od której można się odwoływać.
(...) trzeba pamiętać, że w Polsce aborcja na życzenie lub z tzw. względów społecznych jest sprzeczna z konstytucją (co stwierdził Trybunał Konstytucyjny w 1997 r.), a zatem mechanizmy proceduralne służące obniżeniu rzeczywistego poziomu ochrony godności i życia dziecka poczętego muszą być uznane za bezprawne i niedopuszczalne. Oznacza to, że gdyby miały być tworzone jakieś specjalne procedury, to uważam, że musiałyby one uwzględniać udział w postępowaniu dziecka poczętego, reprezentowanego przez powoływanego w tym celu przez sąd kuratora, tzw. curatora ventris - instytucji znanej polskiemu prawu rodzinnemu (art. 182 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). W każdym razie niedopuszczalne z punktu widzenia konstytucyjnego byłoby uczynienie dziecka przedmiotem, a nie podmiotem postępowania. To naruszyłoby konstytucyjną zasadę ochrony godności człowieka, z której wynika zakaz uprzedmiotawiania człowieka.
(...) Po liberalizacji z 1996 r. przesłanką niekaralnej aborcji jest tylko ogólnie ujęte "zagrożenie zdrowia kobiety". Przepis ten może być interpretowany przez sądy lub biegłych niekorzystnie dla dziecka poczętego, tzn. w ten sposób, że jakiekolwiek zagrożenie zdrowia jest przesłanką do aborcji. Gdyby tak się stało, mielibyśmy aborcję na życzenie jak w Hiszpanii, która ma podobną ustawę aborcyjną do polskiej, a w praktyce stosuje aborcję na życzenie ze względu na ból głowy lub przeziębienie kobiety w ciąży. (...)

Z numeru 44/2007 04-11-2007
"Alicja w krainie fałszu" Przemysław Kucharczak
(...) prof. Romuald Dębski napisał w piśmie "Ginekologia po dyplomie" z marca 2006 r. "Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej relacji - ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych, bo ich po prostu nie było" - podkreślił.
Ciąg epitetów
Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu, machając kartką i mówiąc: "ja do przerwania ciąży". Profesor zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do konsultacji. "Czytam - ciężka miopia [krótkowzroczność - przypis red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. "Czy pani wzrok pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę usunąć". Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim". (...)

Z numeru 42/2007 21-10-2007
"Żądam sprostowania" Przemysław Kucharczak
(...) Być może w przyszłości środowiska myślące w sposób totalitarny spróbują zamknąć chrześcijanom usta i wprowadzą taki prawny zakaz nazywania aborcji morderstwem, jakiego Pan sobie życzy. W Polsce w najbliższej przyszłości trudno to sobie wyobrazić - ale u wielu naszych europejskich sąsiadów już tak. Aborcja jednak to problem najwyższej wagi. Więc, Panie Mecenasie, chrześcijanie prędzej dadzą się wtedy pozamykać do więzień, niż zaczną kłamać, że przerwanie ciąży to nie zabójstwo. (...)

Z numeru 42/2007 21-10-2007
"Gość nasz obelżywy" Przemysław Kucharczak
(...) jak ostrego języka używał zwykle spokojny Jan Paweł II, kiedy zaczynał mówić o aborcji. "Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty?" - pytał w Radomiu w 1991 roku. Na lotnisku Masłów pod Kielcami krzyczał: "I zrozumcie wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!". (...)

Z numeru 42/2007 21-10-2007
"Nie tylko Alicja Tysiąc" Jarosław Dudała
(...) sprawa ta mogła wpłynąć do trybunału nie dlatego, że Polska jest członkiem UE, ale dlatego, że nasz kraj uznał jurysdykcję organów strasburskich jeszcze w maju 1993 r. W kampanii poprzedzającej przystąpienie Polski do Unii powstało jednak wrażenie, że instancje europejskie nie mają w ogóle nic do powiedzenia w kwestii aborcji w Polsce. A to już nie jest prawda, czego przykładem jest kara nałożona na Polskę w sprawie Alicji Tysiąc. (...)

Z numeru 40/2007 07-10-2007
"Historia (nie)jednego odszkodowania" Agata Puścikowska
(...) Trzeba jasno powiedzieć: wyrok nie rozstrzyga wyraźnie, czy w ogóle istnieje jakieś "prawo do aborcji" na gruncie Konwencji Europejskiej. Jednak w swoim uzasadnieniu wyrok w sprawie pani Tysiąc... zakłada to prawo implicite... - mówi Janusz Siekański, prawnik, jeden z twórców polskiego odwołania od wyroku Trybunału. - Wynika to między innymi z zarzutu postawionego przez Trybunał, że nie istnieje w naszym kraju instytucja odwoławcza od diagnozy lekarzy. Skoro Trybunał powiedział, że powinna być taka procedura, to, jak należy sądzić, zapewne przyjmuje, że ma ona chronić jakieś uprawnienie kobiety. O jakie uprawnienie może tutaj chodzić, jeśli nie o tzw. prawo do aborcji?! Trybunał nie zauważył, że procedury rozstrzygania sprzecznych stanowisk kobiety i lekarzy są w Polsce bezprzedmiotowe. Istnieją w krajach, w których, inaczej niż w Polsce, aborcja jest w zasadzie na życzenie. Mają za zadanie... odwieść kobietę od zamiaru dokonania aborcji. U nas ma być odwrotnie....
(...) kilkanaście podobnych spraw - panie X kontra polski rząd - jest już w Strasburgu. - Jeśli Polska nie podejmie obrony na szeroką skalę, angażując rządy innych krajów mających podobne ustawodawstwo, jak choćby Irlandia i Malta, międzynarodowe organizacje pro-life oraz wybitnych prawników z wieloletnim doświadczeniem w Trybunale strasburskim, może dojść do tego, że przyjdzie nam płacić kolejne odszkodowania - ostrzega Siekański. - W rezultacie liberalizacja prawa aborcyjnego w Polsce może być kwestią czasu.
(...) lekarze ginekolodzy, znając historię pani Tysiąc, mogą bać się wydawać opinie odmowne. Aborcja stanie się więc bardziej dostępna. (...)

Z numeru 40/2007 07-10-2007
"Nielegalna dziewczyna" Rozmowa z Markiem Jurkiem, liderem Prawicy Rzeczypospolitej
(...) Ten Trybunał od ponad dwudziestu lat wydaje wyroki, w których uchyla się od odpowiedzi na pytanie, czy dzieciobójstwo prenatalne to naruszenie prawa do życia. Mimo że jego zadaniem jest ochrona zasad zapisanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 roku. A ten dokument uznaje wprost prawo człowieka do życia. Ten wyrok może mieć ciężkie konsekwencje. Jest szokujący, bo dotyczy dziewczynki, która żyje. Więc właściwie podważa legalność jej urodzenia... I po drugie: ten wyrok próbuje narzucić Polsce, by przeszła od zasady niekaralności za zabicie dziecka w niektórych przypadkach przed urodzeniem, do uznania prawa do tego czynu. Zobowiązuje lekarzy do czynnego uczestnictwa w aborcyjnych procedurach. Zobowiązuje też państwo do znalezienia lekarzy, którzy to dziecko zabiją. (...)

Z numeru 22/2007 03-06-2007
"Pomału do Trybunału" Jacek Dziedzina
(...) "Wszystkie ludzkie istoty rodzą się wolne i równe w godności i prawach. Dzisiaj Trybunał zdecydował, że istota ludzka urodziła się ze względu na naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zgodnie z tym rozumowaniem, jest w Polsce dziecko, które obecnie ma sześć lat, którego prawo do urodzenia jest w sprzeczności z Konwencją. Nigdy nie sądziłem, że Konwencja mogłaby zajść tak daleko i uważam, że to przerażające" - napisał sędzia Francisco Havier Borrego w zdaniu odrębnym do wyroku Trybunału, przyznającego odszkodowanie od państwa dla Alicji Tysiąc. (...)

Z numeru 40/2007 07-10-2007
"Siła przyzwyczajenia" ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny
(...) Trzy miesiące temu do muzeum obozowego w Oświęcimiu trafiły niezwykłe zdjęcia z prywatnego albumu Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Można na nich zobaczyć, czym "po godzinach" - jak pisze autorka reportażu (str. 40-42) - zajmowali się hitlerowcy "pracujący" w obozie. Na wypoczynek jeździli do Międzybrodzia Bialskiego. Widzimy słynnego doktora Mengele w towarzystwie Hoessa i innych oficerów. Roześmiani, zrelaksowani.
Przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem obozu. A jak jest dzisiaj? Inaczej, ale równie strasznie. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu odrzucił właśnie odwołanie rządu polskiego w słynnej już sprawie Alicji Tysiąc (szczegóły na str. 28-30). W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków. A co z sędziami, którzy wydali tak nieprawdopodobny wyrok? Zapewne na weekendy jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili się.

Z numeru 13/2007 01-04-2007
"Krótkowzroczność Alicji" Franciszek Kucharczak
(...) Krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki prof. Jerzy Szaflik. - Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To naturalny skutek choroby - mówi. Podkreśla, że choroba Alicji Tysiąc jest postępująca, a jej ciąża nie miała na to wpływu.
(...) Z Trybunału Alicja Tysiąc wyszła z poczuciem zwycięstwa. Polska (więc my wszyscy) musi jej zapłacić 25 tysięcy euro "zadośćuczynienia moralnego". Musi też wpłacić 14 tysięcy euro jako zwrot kosztów postępowania. Łukasz Wróbel, organizator wystawy antyaborcyjnej i prezes Fundacji Pro, nie widzi tego w kategoriach porażki. - Jeżeli 25 tysięcy euro jest ceną za życie polskich obywateli, to państwo polskie powinno ją płacić. To powód do dumy. Jak kiedyś wykupywano Żydów z getta, tak teraz, skoro taka jest konieczność, powinniśmy wykupywać dzieci nienarodzone, ocalając im życie - mówi Wróbel.
(...) Pani Alicja jest zatem osobą publiczną tylko dla tych mediów, które o niej napiszą "dobrze", czyli zgodnie z jej oczekiwaniami. Rozpętanie debaty publicznej o aborcji na skalę niemal międzynarodową jest jej sprawą prywatną - chyba że debata ma przebieg dla niej pomyślny. Pani Tysiąc myli się co do tego, że "Gość Niedzielny" napisałby o niej źle. "Źle" znaczy niezgodnie z prawdą.

Z numeru 22/2005 29-05-2005
"Zdrowie albo życie!" Franciszek Kucharczak
(...) W telewizji pokazali panią Tysiąc w grubych okularach, w otoczeniu rodziny. Tłumaczyła do kamery, jaka krzywda ją spotkała. Uosobienie tej krzywdy stało obok - śliczna dziewczynka o niewinnym (i zupełnie zdrowym) wzroku. I to było najbardziej wstrząsające. Powstał jakiś nowy gatunek rodziców, którzy nie wstydzą się pokazywać całemu światu dzieci, których nie zdołali zabić, i jeszcze domagają się z tego tytułu rekompensaty. (...)
góra

Matka Boża Częstochowska
Matka Boża Częstochowska
"Bądźmy świadkami Miłości"

Z życia Kościoła
Czytania na dziś
Czytania tygodnia
Brewiarz
Zrozumieć Słowo
Intencje Apostolstwa Modlitwy na rok 2010
O Świętym Pawle
Zakon Paulinów
Jasna Góra
Aktualny widok z kamery na kaplicę Cudownego Obrazu

"Bądźmy świadkami Miłości"
List pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny

"Otoczmy troską życie"
[Więcej na stronie]
Kongregacja Nauki Wiary
Instrukcja Dignitas personae dotycząca niektórych problemów bioetycznych
"Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie" - Konferencja Episkopatu Polski
Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci
Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci
Nienarodzone dziecko "Licencja na zabijanie" - ks. Tomasz Jaklewicz
Okno życia w Toruniu Toruńskie "Okno Życia" w domu Sióstr Elżbietanek przy ul. Rabiańskiej.
(kliknij na zdjęcie, aby na powiększeniu zobaczyć lokalizację Okna Życia)
Inne linki do stron
o obronie ludzkiego życia...

radiovaticana.org RODZINA
Polska
[Więcej na stronie]
2010.03.01
Rada ds. Rodziny Episkopatu Polski apeluje o ochronę autonomii życia rodzinnego
Rada opublikowała specjalne oświadczenie w związku z proponowaną ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (...) skutkiem uchwalenia ustawy może być masowe kontrolowanie rodzin, nawet wbrew ich woli i bez wystarczającego uzasadnienia.
2009.11.22
Poznań: Marsz dla Życia
Prawie 3 tys. osób przeszło wieczorem ulicami Poznania w "Marszu dla Życia". Uczestnicy marszu przeszli w całkowitym milczeniu, by w ten sposób wyrazić swój sprzeciw wobec aborcji i eutanazji, a także by uwrażliwić innych na niepowtarzalność, piękno i wyjątkowość życia poczętego.

2009.10.15
15 października - Dzień Dziecka Utraconego
"Ma on przypominać o problemach rodziców, którzy stracili swoje dziecko, jak również przywołać pamięć wszystkich dzieci zmarłych na każdym etapie życia".

2009.09.23
Rzecznik episkopatu Polski: wyznawanie zasad moralnych stało się karalne
Sąd Okręgowy w Katowicach uznał, że "Gość Niedzielny" naruszył dobra osobiste Alicji Tysiąc.
Świat
[Więcej na stronie]
2010.03.04
Aborcja - śmiercionośna plaga Europy
Aborcja stanowi główną przyczynę śmierci w Europie, wyprzedzając zgony z powodu choroby nowotworowej, zawału serca i wypadków drogowych. W 2008 r. w krajach Starego Kontynentu zabito 2.863.649 dzieci.
2010.01.23
Waszyngton: marsz dla życia
"Wstańmy, już czas! Zjednoczeni dla wartości życia - Bez wyjątków! Bez kompromisów!" - to hasło tegorocznego Marszu dla Życia, który odbył się w piątek 22 stycznia w Waszyngtonie.

2009.11.27
Hiszpania: debata o aborcji
Głosami lewicy hiszpański parlament przyjął w pierwszym czytaniu rządowy projekt ustawy o aborcji. Rządowy projekt przewiduje m. in. dokonanie aborcji w ciągu 14 tygodni bez żadnych ograniczeń oraz możliwość, aby 16-latki zrobiły to bez zgody i wiedzy rodziców.

2009.11.27
Niemcy: chrześcijanie bronią okien życia
Niemiecka Rada Etyki radzi zlikwidować tzw. okna życia, w których matki mogą anonimowo zostawiać swoje nowonarodzone dzieci. Według najwyższego narodowego gremium etycznego okna życia stanowią problem prawny, a zarazem są nieetyczne. Przeciwni temu stanowisku są ewangeliccy i katoliccy członkowie Rady.

"Zło dobrem zwyciężaj"
[Więcej na stronie]
Gosc Niedzielny 05.03.2010
Sąd Apelacyjny w Katowicach 5 marca br. utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego z 23 września 2009 r. Po raz kolejny uznano, że redakcja "Gościa Niedzielnego" ma przeprosić za słowa, których nigdy nie napisała.

Więcej...
Joanna Najfeld Otoczmy modlitwą p. Joannę Najfeld, której wytyczono proces karny za krytykę aborcji.
Więcej...

Pobierz
Przyrzeczenie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego
Przyrzeczenie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego
Kroki wiodące ku uwolnieniu z ciężaru winy po grzechu aborcji
Kroki wiodące ku uwolnieniu z ciężaru winy po grzechu aborcji
Rekolekcje formacyjne
dla animatorów Duchowej Adopcji

odbyły się w dniach 1-3 maja 2010 na Jasnej Górze w Domu Zakonnym Sióstr Szarytek Unii Rzymskiej. Spotkania poprowadzili:
o. Stanisław Jarosz, o. Krzysztof Czapla, animatorzy CODA. Gościem specjalnym był Pan Marek Jurek, Marszałek Sejmu RP V kadencji, Przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej.

Księga Gości

Modlitwy wstawiennicze